Blog
Świat od mniej znanej strony
ArturZ
ArturZ Ciekawią mnie dalekie kraje, i
0 obserwujących 33 notki 73073 odsłony
ArturZ, 24 maja 2013 r.

Koto, narodowy instrument Japonii.

Michio Miyagi, wybitny muzyk, kompozytor i innowator koto. Fot. Domena publiczna, Wikimedia Commons.

Japonia, Korea i inne kraje Dalekiego Wschodu pod wieloma względami mają podobne instrumenty muzyczne. Jednym z nich jest koto, obok strunowego shamisen, fletu shakuhachi i bębna taiko - najbardziej znany instrument muzyczny Kraju Kwitnącej Wiśni. Koto ma swój rodowód w Chinach - podobnie jak inne chordofony szarpane - koreańskie gayageum, mongolska yatga czy wreszcie wietnamski dan tranh (który to przepięknie brzmiący instrument zaprezentowałem na blogu w czerwcu ub. r.) azjaafrykaameryka.salon24.pl/427761,piekna-nguyen-thanh-thuy-i-muzyka-wietnamu. Nic w tym dziwnego, bo - jak już wspomniałem w tekście na temat erhu (z 5 kwietnia b.r.) azjaafrykaameryka.salon24.pl/498416,erhu-ambasador-chinskiej-muzyki-klasycznej, "Chiny to ojczyzna mnóstwa najrozmaitszych instrumentów muzycznych i prawdziwa kopalnia wiedzy dla każdego, kto zajmuje się muzykologią." Ale jak koto się rozwinęło w to, czym jest dziś? A przede wszystkim, jak wygląda i brzmi ten instrument?

 
 
Koto zostało sprowadzone do Japonii około VII - VIII w. Jego pierwowzorem była chińska cytra guzheng. To wyjaśnia, dlaczego obydwa instrumenty są do siebie podobne. Początkowo na koto grano jedynie na dworze cesarskim. Grał na nim nawet cesarz Murakami (926-967). Ale w ciągu wieków koto ewoluowało i stawało się coraz bardziej popularne. Wielkim innowatorem tego instrumentu stał się Kengyo Yatsuhashi (1614-1685) - niewidomy muzyk z Kioto, twórca nie tylko klasycznych kompozycji, lecz również nowych strojów i technik gry. Z kolei muzykiem, który zaczął używać koto do wykonywania repertuaru zachodniego był inny niewidomy mistrz tego instrumentu - Michio Miyagi (1894-1956). 
Przyjrzyjmy się przez chwilę budowie koto. Jego korpus jest długi na 180-200 cm, szeroki na ok. 30 cm i gruby na ok. 5 cm. Składa się z dwóch, dokładnie przyciętych kawałków drewna paulowni (po japońsku: kiri). W spodniej części korpusu znajdują się dwa otwory rezonansowe. Wierzch jest wypukły i na nim rozpięte jest zwykle 13 strun o jednakowej długości. Dodajmy jednak, że Michio Miyagi opracował koto o 17 strunach, a nawet o - bagatelka - 80 strunach (tzw. hachijugen). Dziś spotyka się m. in. takie o 25 strunach. Chiński "protoplasta" też nie ma ściśle określonej liczby strun: często liczy ich 18-23, ale  bywa, że i więcej. Dawniej struny wykonywano z jedwabiu; obecnie na ogół stosuje się struny z tworzyw sztucznych. Pod każdą ze strun znajduje się osobny, przesuwny podstrunnik (po japońsku: ji) o kształcie odwróconej litery "Y", wykonany z drewna, kości lub plastiku. Przesuwanie podstrunników powoduje zmianę punktu oparcia poszczególnych strun. W ten sposób wydłużeniu lub skróceniu ulega długość rezonującej części struny, a zatem i wysokość dźwięku.
Na zamieszczonym filmiku możemy posłuchać dwóch wybitnych dzieł Michio Miyagiego. Pierwsze z nich to "Tegoto":
 
 
A oto drugi, najsłynniejszy utwór pana Miyagi, "Haru no Umi" ("Wiosenne morze"). Jest to stworzona w 1929 r. kompozycja na koto i flet shakuhachi:
 
 
 
Niezwykłe, prawda? Zapewne wielu z Was ciekawi, jak przez wieki ewoluowały oba instrumenty pod względem brzmienia. Możemy to stwierdzić porównując brzmienie koto ze współczesną wersją jego pierwowzoru - guzheng. Oto utwór pt. "Piękny kwiat w pełni księżyca":
 
 
Jak widzimy, instrumenty te obecnie się różnią, choć przede wszystkim odróżnia je sposób, w który się na nich gra. Mam nadzieję, że muzyka obu tych wspaniałych instrumentów wprowadziła Państwa w błogi nastrój. Jeśli tak, to na koniec słynny utwór "Sakura” ("Kwiat wiśni"), który pojawił się ponad rok temu na moim blogu azjaafrykaameryka.salon24.pl/411734,sakura-jeden-z-symboli-japonii. Kto wie, czy nie jest to najczęściej wykonywany na koto utwór. I choć zdarzają się i interpretacje na inne instrumenty, to koto najlepiej oddaje "ducha” tej pięknej melodii:
 
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Gdy wieją wichry zmian, jedni budują mury, inni budują wiatraki" - przysłowie chińskie. "Zachód podbił świat nie dzięki wyższości swoich idei, wartości czy religii, lecz dzięki lepiej rozwiniętemu aparatowi zorganizowanej przemocy. Ludzie Zachodu często o tym zapominają, ludzie spoza Zachodu – nigdy." - Samuel Huntington.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Tagi

Tematy w dziale