Blog
Świat od mniej znanej strony
ArturZ
ArturZ Ciekawią mnie dalekie kraje, i
0 obserwujących 33 notki 73073 odsłony
ArturZ, 5 kwietnia 2013 r.

Erhu, "ambasador" chińskiej muzyki klasycznej.

Ogólny wygląd erhu. Fot. LDHan. Domena publiczna, Wikimedia Commons.

 Dziś chciałbym przedstawić instrument, który uważam za jeden z najpiękniej brzmiących na świecie. To erhu, instrument smyczkowy przez wielu uważany za wizytówkę chińskiej muzyki. Jest tak mimo, że przecież Chiny to ojczyzna mnóstwa najrozmaitszych instrumentów muzycznych i prawdziwa kopalnia wiedzy dla każdego, kto zajmuje się muzykologią. Jednak wyjątkowość erhu, jego przepiękne, poruszające brzmienie od dawna urzeka wielu ludzi.

 
 
Erhu to instrument o starej tradycji, sięgającej VII w. n.e. Posiada dwie struny i należy do rodziny huqin, obok takich instrumentów jak Gaohu z prowincji Guangdong, Yehu z południowo-wschodnich Chin kontynentalnych i Tajwanu czy Jinghu, stosowany przede wszystkim w operze pekińskiej. Barwa dźwięku jest zbliżona do ludzkiego głosu, natomiast skala instrumentu wynosi do 3 oktaw. Erhu bywa nazywane "chińskimi skrzypcami". Jego rola podobna jest do partii skrzypiec w orkiestrze klasycznej. Erhu często było i jest używane jako instrument akompaniujący w tradycyjnej operze. Poza tym jest ono głównym instrumentem w ludowej orkiestrze dętej i smyczkowej. Na erhu można grać zarówno utwory solowe, jak też używać go jako instrumentu akompaniującego. Jest jednym z najpopularniejszych instrumentów Chin.
Jak brzmi erhu? Ano, zobaczmy i posłuchajmy erhu w wykonaniu mistrzów tego instrumentu. Najpierw w wersji solowej, w słynnym utworze "Księżyc odbity w stawie Erquan":
 
 
Erhu znakomicie współpracuje z instrumentem o nazwie yangqin, o czym możemy się przekonać słuchając interpretacji Ballady o Błękitnych Kwiatach (Lan Huahua):
 
 
Ale piękne brzmienie erhu znakomicie współgra z instrumentem tak typowym dla zachodniej muzyki jak fortepian. Widać to w tej balladzie z północy prowincji Henan:
 
 
Teraz mamy krótki filmik demonstrujący, jak należy grac na erhu:
 
 
Na koniec uliczna interpretacja utworu "Chryzantemowy klomb", utrwalona w Mongkoku, jednej z najruchliwszych dzielnic Hongkongu:
 
 
Po raz kolejny widzimy, jak w Azji swobodnie współistnieją tradycja i nowoczesność, uliczny gwar i piękna tradycyjna muzyka. W tej części świata nikt nie widzi w tym sprzeczności. Bo i gdzie tu sprzeczność?
Erhu stało się swoistym ambasadorem chińskiej muzyki. W dużej mierze dlatego, że jego brzmienie było tłem wielu znanych chińskich filmów, takich jak "Przyczajony tygrys, ukryty smok" Anga Lee czy "Wszyscy albo nikt" i "Dom latających sztyletów" Zhanga Yimou.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Gdy wieją wichry zmian, jedni budują mury, inni budują wiatraki" - przysłowie chińskie. "Zachód podbił świat nie dzięki wyższości swoich idei, wartości czy religii, lecz dzięki lepiej rozwiniętemu aparatowi zorganizowanej przemocy. Ludzie Zachodu często o tym zapominają, ludzie spoza Zachodu – nigdy." - Samuel Huntington.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Tagi

Tematy w dziale